Fabuła Klubu szalonych dziewic
Według Dariusza Gąsiorowskiego, szefa produkcji fabularnych TVN, Klub szalonych dziewic różnić ma się od dotychczasowych polskich produkcji kina niewieściego wyemancypowaniem głównym bohaterek, które swoje równouprawnienie w relacjach ze światem (i w szczególności, męską jego częścią) przypłacą wysoką ceną.
Pozornie główny temat produkcji jest błahy: grupa koleżanek, spotyka się na drinka w restauracji i omawia przy tym swoje podboje miłosne (bądź ich niepowodzenia w tej sferze). Każda z nich wystawiona jest na wszystkie niebezpieczeństwa, przed którymi dotychczas, w naszych polskich realiach filmowo-serialowych kobieta – tradycyjnie – udziału nie miała, bądź mogła liczyć na oparcie w swoim partnerze. Sytuacja się zmienia – partnerzy są równorzędnymi graczami, którzy realizują swoje własne interesy, które często rozgrywają z – czy też przy pomocy – swoich partnerek.
Główna problematyka dotyka niuansów z życia współczesnych kobiet, które wraz z równością w prawach otrzymują równe traktowanie pod względem nakładanych na nie obowiązków. W wyzwolonym społeczeństwie nie tylko wolno kobiecie podjąć wysoko płatną pracę na prestiżowym stanowisku. Również nikt nie musi ustępować jej miejsca w tramwaju tylko dlatego, że (właśnie) – jest kobietą.
W serialowej rzeczywistości szczęście okazuje się trudne do zdobycia, a ukochany mężczyzna może pozostać gdzieś na boku, niedostrzeżony czy też gorzej – przeoczony w natłoku przeciętniaków.
Serial prawdopodobnie nie jest bliższy rzeczywistości niż inne tego rodzaju produkcje, nie jest na pewno od niej bardziej odległy, jest po prostu inny. W miejsce dotychczasowych, tradycyjnych i ogranych schematów, wprowadza się nowe rozwiązania, które gdzie indziej – stały się już kanonem.
[...]
